Blog Image

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze:)

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęćbez zgody autora zabronione.

Distribution and copy of films and photographs without permission prohibited.
All rights reserved.


Cirque Rouge

Uncategorised Posted on czw, 12 marca, 2020 18:31

to jedna z atrakcji Mahajangi. Cyklon się trochę uspokoił, deszcz osłabł, postanowiliśmy odwiedzić CR, ale jak to bywa na Madagaskarze dojazd był utrudniony, nie ma żadnych znaków, drogowskazów czy czegokolwiek co by zdradziło jak dojechać do CR, i bez kogoś kto nie zna drogi dotarcie do celu jest zadaniem prawie niewykonalnym bo dodatkowo GPS ma tez swoje nastroje na Czerwonej Wyspie. W pewnym momencie pomyślałem ze kierowca się pogubił, bo droga przypominała bardziej trasę Paryż – Dakar.

Przed CR jest plaża która podobno w sezonie cieszy się powodzeniem wśród bardziej zamożnych Malagaszy.

W okolicy jest wiele pensjonatów i hoteli , przypominających bardziej twierdze lub więzienia , otoczone wysokimi murami których grzbiety obsypane są tłuczonym szkłem i zwieńczone zwojami drutu kolczastego.

Dojazdu na teren CR strzegł szlaban w postaci solidnego konaru, dołączyło do nas dwóch ( raczej samozwańczych przewodników) których musieliśmy opłacić, jeden z nich Steven okazał się bardzo symptomatyczny i nawet później zorganizował nam grilla na plaży, ale o tym w następnych odcinkach :). Było w każdym razie wesoło.

Cirque Rouge to bardzo egzotyczne i niespotykane miejsce, wszystko by było pięknie gdyby nie fakt ze powstało pośrednio w skutek dewastacyjnej działalności człowieka, wycinka i wypalanie puszczy i lasów doprowadziło do erozji, wraz ze zniknięciem puszczy zniknęły tez zwierzęta, coś co jest bardzo ładne dla oka w gruncie rzeczy jest smutnym pomnikiem działalności ludzi. Nasz przewodnik Steven jak opowiadał o tym miejscu sam był zły na swoich rodziców i pradziadów, bo pamiętał czasy jak jeszcze był las pełen zwierząt i to całkiem niedawno.

Poniżej link do fotek z CR

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/e425d6a7-d0ff-423f-8c46-e63330fd4fe1



Daleka rodzina.

Gwadelupa Posted on czw, 21 lipca, 2016 06:42

Jakie było moje zdziwienie jak
się dowiedziałem ze Jacques-Yves Cousteau to moja daleka rodzina i to na parę
dni przed wyjazdem, tylko Cousteau nie używał członu de Bardon, może się wstydził
za to ze prapradziadek, oficer armii napoleońskiej podczas „ Wielikoj Ateczestwiennoj Wajny„
jak Napoleon szedł na Moskwę, zakochał się w Polce, zdezerterował i osiadł w
Lachistanie.

W
każdym razie postanowiłem odwiedzić rezerwat jego imienia The Cousteau Reserve,

położony obok wyspy Gołębiej, o w tym miejscu

kręcił
tam sceny do jednego ze swoich najsłynniejszych filmów „ Cichy świat„
Tak
ze podążając jego śladami wybrałem się tam na nurkowanie.

Jak
koledze wysłałem to zdjęcie i napisałem ze daje nura ,

to
mi odpisał ze może dla niektórych i daję nura, ale jak dla niego, to biorę rurę
do buzi, chociaż podobno się na tym nie zna ?, no to już nic nie rozumiem, niby
się nie zna ale się wypowiada …. ?smiley

No
cóż ja mogę powiedzieć , no oczywiście że biorę, kiedyś musi być ten pierwszy
raz, wszystkiego trzeba spróbować, znam wiele osób płci obojga, które biorą rurę,
z wielką przyjemnością i bardzo sobie to chwalą , zachęcam weź i Ty, haha.

Ale
wracając do tematu, wszystko by było fajnie i cudownie tylko jak zacząłem przeglądać
zdjęcia i filmy, to się okazało ze te robione pod woda, są nieostre smiley

Prapradziadek
i mój ojciec który był operatorem filmowym przewracają się w grobach, wujek w Saint-André-de-Cubzac a ojciec w
Szczytnie
niestety dałem plamę, powinienem zmienić soczewkę, ale panu się nie chciało ruszyć
d…, i znowu coś przez lenistwo sp…., myślę sobie, eee będzie spoko, a to by mi zajęło
2 minuty, ale nie chciało się pójść po soczewkę do hotelu, no czasami to już przeginam.

A
tu przykład jak foty nie powinny wyglądać,

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/288969

Filmu
na razie nie ruszyłem, ale coś posklejam

W
każdym razie musicie tego spróbować, niestety bez brania rury się nie da , ale jest to super sprawa i przeżycie , dla
tych którym się nie chce robić kursu to jest super alternatywa, nurkujecie do
5-6m , praktycznie bez przygotowania, emocje takie same jak byście nurkowali na
dwudziestu, do tego kolory widać o wiele lepiej na tej głębokości, spróbujcie polecam.

I
pamiętajcie , Wierze w Was , dacie rade i trzymam kciuki,smiley