Blog Image

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze:)

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęćbez zgody autora zabronione.

Distribution and copy of films and photographs without permission prohibited.
All rights reserved.


Nie ma

Floryda Posted on pt., 16 grudnia, 2016 09:29

zwiedzania Everglades bez przejażdżki łodzią
, ofert jest wiele a jakość tez zróżnicowana , ja trafiłem na kapitana
Willa,

który akurat był ok i pokazał ciekawe miejsca, parę krokodyli ,

ptaszków itd.
,

opowiadał interesująco i z zaangażowaniem , polecam kapitana Willa – facet z ” jajami” smiley.
Jedyna rzecz która denerwuje to ryk silnika, no ale od czego są ”słuchawki” .

Każdy kto ma
prawo jazdy może prowadzić taką łódź , montują silniki samochodowe i sobie pływają smiley

No to jazda.

A poniżej link do fotek z Everglades
fotek.

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/289011



Dla wielu

Floryda Posted on pon., 12 grudnia, 2016 21:53

Floryda to Seaworld
, Disneyland czy Seaquarium w Miami ale to tez
Park Everglades, system wolno płynących
rzek który nawadnia obszar paru tysięcy km2 , mokradła , bagna, kanały , lasy
namorzynowe . Wjazd
kosztuje 25 dolców i przez cały tydzień można sobie wjeżdżać i wyjeżdżać
samochodem, ale nawet tydzień by nie wystarczył. Od granicy
parku do wybrzeża jedzie się jakieś kilkadziesiąt km, nie ma hoteli , czy pól namiotowych etc , są
tylko przygotowane miejsca gdzie się można zatrzymać ,

udać na pieszą wędrówkę
, czy popływać kajakiem , jeżeli oczywiście mamy.Dopiero na
samym końcu jest centrum gdzie można się wybrać na wycieczkę łodzią ,

albo wynająć
kajak , lub zwodować własną łódź. To co chyba
najcenniejsze przy takim zwiedzaniu, to możliwość zobaczenia , krokodyli , aligatorów sępa w drodze na śniadanie

czy rodzinek
amerykańskich w ich
naturalnym środowisku, żadna ferma aligatorów
czy akwarium tego nie zastąpi.Wszystko to oczywiście
sprawa gustu , bo w takich zwierzyńcach to mamy pewność , ze zobaczymy jakieś
stworki skumulowane w jednym miejscu, i na pewno są to miejsca godne polecenia szczególnie
jak się jest z dziećmi , nawet sam miałem plany żeby pojechać do Seaquarium i
Disneyworld ale się plany pokrzyżowały , może innym razem smiley

Zresztą oceńcie
sami link do fotek z Everglades poniżej.

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/289007



Key West

Floryda Posted on sob., 10 grudnia, 2016 23:30

To mieścina
na samym końcu archipelagu Florida Keys ,
żeby tam się dostać to z Miami trzeba jechać ze dwie godzinki ,


wszystko połączone
wieloma mostami z których najdłuższy to Seven Miles Bridge ma ponad 10 km i
zbudowano go obok starego zbudowanego na początku zeszłego wieku. Z jednej
strony Atlantyk,

a z drugiej Zatoka Meksykańska.

A jak
chcecie, to się możecie ze mną przejechać smiley po moście, będziemy mijać the Pigeon Island, małą wysepkę nad którą biegnie stary most. Wyspa gołębia albo ”Cayo Paloma”  bo taka była jej pierwotna nazwa, ma ok. 2ha powierzchni, na początku zeszłego wieku mieszkało na niej do 400 robotników budujących most, byla tez przez jakiś czas miejscem odosobnienia dla przestępców

Samo Key
West hmmm, jak to turystyczne miasteczko , na głównej uliczce Duval street , tłoczą
się knajpy, bary i restauracje, a w każdej jakiś nieodkryty jeszcze grajek , przypominało
mi to trochę Władysławowo, tylko lepszy standard, parę godzin zwiedzania
wystarczy w zupełności.

W hotelu można
było się dogadać po polsku bo pracowali ludzie z Czech , Rosji , Ukrainy i
Polski, hotelik polecam z zewnątrz zwykły domek , ale za to 3 baseny, i co najważniejsze, nie przyjmują rodzin z milusińskimi bachorkami , goście to rodzice którzy chcą raczej odpocząć od swoich pociech 🙂

Jeżeli chodzi
o oznaczenia ulic to tez maja swój system , nazwy większych ulic są zawieszone na
tablicach nad skrzyżowaniami , i na slupach betonowych na skrzyżowaniach , a na
domach tylko numerki.

Jeżeli ktoś gustuje
w polskiej wódeczce ‘’Chopin’’ albo ” Belveder” to niech
raczej przywiezie ze sobą, bo tu to górna półkasmiley

No i jeżeli był
we Władysławowie to tak jak by był w Key West,

ale oceńcie sami

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/289010



I

Floryda Posted on niedz., 04 grudnia, 2016 19:57

Teraz będę musiał przeprosić kolegę bo mu nie wierzyłem że
angielski to bardzo prosty język i wystarczy wstawić ‘’ Is’’ i się wszędzie
dogadasz , no rzeczywiście wystarczy , smiley,

tylko on chyba miał na myśli
amerykański , ale tak na serio to uważam że
łatwiej się dogadać z miejscowymi niż z angolami ale to może że dla wielu z którymi ma się kontakt angielski nie jest językiem ojczystym.

Gratuluję czytelniczce która napisała
że przyjechałem tu po to żeby mnie wysłano w kosmos , tak !!! razem z
Ferdkiem Kiepskim i Boczkiem zostanę
wystrzelony w kosmos, albo chciałaby żeby mnie wystrzelono bo się nie podpisała
haha

Motele to rzeczywiście wyglądają tak jak na filmach z obowiązkowym basenem , niestety drzwi są
z jakiejś dykty i praktycznie można je otworzyć lekkim kopniakiem.

Prysznice są trochę inne niż u nas , bo są zabudowane w
ścianach , wyszli z założenia że wszyscy
są poniżej pewnego wzrostu, do tego ustawienie temperatury wody może na
początku sprawiać trochę kłopotu , no ale tu mają taki system.

Kibelki są
też trochę inaczej skonstruowane , bo muszla jest wypełnioną
dużą ilością wody, tak że po
spuszczeniu, można obserwować jak woda sobie wiruje z zawartością przez dobrych
parę minut i to dlatego bo trzeba trzymać przycisk aby nie przerwać procesu opróżniania.

A tu info o tym że
w związku z
wielką popularnością którą
się cieszą sprzęty ,
pościel , ręczniki et. , wśród gości , można je sobie kupić , haha

Jedynie wynajęcie samochodu daje szanse na zwiedzenie ,
czy załatwienie czegokolwiek , duży wybór wypożyczalni , przystępne ceny i
dobre samochody , do tego niskie ceny benzyny.

Bez GPS to nie ma sensu wybieranie się na drogę, często
się zdarza ze drogi mają 6 do 10 pasm ,
a skrzyżowanie po 3 -4 poziomy .

Hotele rezerwować należy z dużym wyprzedzeniem , bo cos
co kosztowało 200 zl za dobę może kosztować 1000 albo i więcej.

No to byłoby na tyle .

See ya

A tu parę
fotek z drogi , Cocoa Village i JFK Space Center.

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/288967