w Lizbonie
koniecznie trzeba odwiedzi Sintrę , jest tak samo atrakcyjnym doświadczeniem
jak nie lepszym niż sama stolica Portugalii. Pociągi jeżdżą co 20-30 minut, z
dworca Rossio jedzie się ok. pół godziny.
Tak wygląda Rossio w świetle dziennym

… a tak po zmierzchu

Sintra przez wieki
znana była jako letnia siedziba portugalskich władców.

Przed odbiciem regionu z
rąk Maurów w Sintrze znajdował się arabski pałac (dziś w tym miejscu
stoi Pałac Narodowy)

oraz górująca nad nim twierdza (Castelo dos Mouros).

Historyczne centrum
miasta wyróżniające się kolorowymi domkami, niesamowite zamki i pałace na
różnych wysokościach, tajemnicze ogrody, a całkiem niedaleko najbardziej
wysunięty na zachód punkt kontynentalnej Europy. Urokowi miasta sprzyja też
samo położenie – Sintra rozbudowała się u stóp gór o tej samej nazwie (Serra de
Sintra).

W XIX powstał Pałac
Pena,

czyli jeden z najlepszych przykładów romantyzmu w architekturze.
Imponujący pałac otoczony został parkiem zainspirowanym stylem dawnych epok. W
tym czasie powstały też inne wille i pałace, a Sintra stała się jednym z
ulubionych miejsc odpoczynku wśród portugalskich wyższych klas. Ważnym
atrybutem nowych pałaców były ogrody, które charakteryzowały się występowaniem
różnych ukrytych elementów, takich jak groty, rzeźby czy fontanny.

Quinta da Regaleira

z najduje się około 10 minut drogi od Pałacu Narodowego – to przepiękny
dom oraz wielki ogród pełen mistycznych symboli. Ich były właściciel Monteiro
Milioner był wolnomularzem zainteresowanym teoriami spiskowymi, odbicie tych
fascynacji można znaleźć w jego posiadłości.

Jedno jest pewne ,biorąc pod
uwagę liczbę zamków, pałaców i otaczających je ogrodów wycieczka do Sintry to sztuka wyboru – nie da
zobaczyć się ich wszystkich na raz, i warto tu spędzić więcej czasu ,szczególnie jeżeli zamierza się zwiedzić Sintrę i okolice na piechotkę

no chyba ze chce się wszystko zaliczyć w ciągu 5 minut – Asiatic style 🙂

a poniżej link do najszybszego i najbardziej ekonomicznego zwiedzania 🙂

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/127